Wpisy użytkownika prowincjuszka z dnia 21 września 2014

Liczba wpisów: 11

doberman
 
prowincjuszka: Nienawidzić cię było łatwiej, niż czuć to, co czuła.
5508.jpg
  • awatar Les Amies: ojj tak. zapraszam do mnie, może coś Ci się spodoba ;*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

doberman
 
prowincjuszka: Czasami przychodzą takie wieczory, w których odczuwasz wszystko bardziej. Uczucia stają się mocniejsze, a potrzeby większe. Boli bardziej, pragniesz bardziej, umierasz bardziej. Bierzesz głęboki oddech, wypuszczasz powietrze i uświadamiasz sobie, że nic się nie zmieniło. Wciąż jesteś w tym samym miejscu, z tymi samymi ludźmi, w tym samym bólu. Chcesz coś zmienić, ale nie potrafisz. Bez przerwy coś ciągnie cię do tyłu, upadasz i już nie wstajesz. Nie walczysz. Poddajesz się. Przegrywasz. Mówisz sobie: "Jest okej. Ktoś musi przegrać, żeby wygrać mógł ktoś". Ale w życiu nie chodzi o to, by popychać innych do wygranej, a samemu zajmować ostatnie miejsce. Jest ciężko, wiem, coś uwiera, coś jest nie tak, nie na swoim miejscu, rzeczy dzieją się nie po kolei. Ktoś odchodzi, ktoś rani. Wszystko się zmienia. Świat staje się beznadziejny, nie potrafisz go zrozumieć. Ciągle pytasz: "dlaczego?". Siadasz i rozkładasz ręce z bezradności. Nie robisz nic, by ruszyć naprzód po swoje. Czekasz na swoją kolej. Myślisz, że ktoś zapuka do drzwi i powie: "Wstawaj, czas na ciebie". Ale to nie tak. W tym ogromnym niezrozumieniu jesteś zupełnie sam. Tylko ty i twoje zmartwienia. Zawalczysz kiedyś o jutro?
tawiosnajuzniewroci.blogspot.com/
2589.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: Co sprawia Ci największą przykrość?
Kiedy muszę patrzeć na czyjąś krzywdę. Kiedy ktoś przestaje wierzyć, w siebie, w innych, w Boga, w przyszłość, w sens. Kiedy widzę upadającą miłość. Kiedy wszyscy są, a nagle nie ma nikogo. Kiedy ktoś pięknie kłamie. Kiedy umiera sens. Kiedy ludzie zamieniają się w kogoś innego, przestają być sobą. Kiedy ktoś wmawia mi swoją prawdę. Kiedy zostaję niedoceniana. Kiedy tracę coś ważnego. Kiedy nie mogę mieć czegoś, co jeszcze kilka sekund temu było na wyciągnięcie ręki. Kiedy rzeczywistość staje się tak bardzo abstrakcyjna. Kiedy przyjaźń okazuje się być tak bardzo fałszywa. Kiedy okazuje się, że moja praca poszła na marne. Kiedy ktoś mówi mi: "Daj spokój, nie podołasz". Kiedy tracę coś, czego nigdy nie odzyskam. Kiedy nadchodzi czas pogodzenia się z tym, co oczywiste, ale trudne do zrozumienia. Kiedy boli, ale trzeba przetrwać.
2030.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: Jak najłatwiej o czymś zapomnieć?
Przestać myśleć?
To niemożliwe.
Nie można zapomnieć.
Pewne rzeczy potrafią bardzo głęboko utkwić w pamięci. Stają się wspomnieniami, tymi złymi bądź tymi dobrymi. Siedzą sobie spokojnie gdzieś w środku nas i czekają na odpowiedni moment. Kiedy nadchodzi, wychodzą i komplikują życie.
Wspomnienia to taki bolesny wehikuł czasu, od którego nie sposób uciec.
5255.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: - Wiesz, że musisz się w końcu przed kimś otworzyć.
- Nie muszę.
- To ci pomoże, poczujesz się lepiej. Rozmowa ze mną to nie to samo, co przyjaciel, ktoś kogo kochasz, druga, bardzo ważna dla ciebie osoba.
- To za bardzo boli.
- Wiem, dlatego musisz pomóc sobie. Zawalcz o siebie, bo jeśli się poddasz, nawet nie zauważysz jak zaczniesz powoli znikać z tego świata. Na początku perfekcyjnie potrafisz udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, uśmiechasz się, wychodzisz do ludzi, zazwyczaj zmuszona, spędzasz z nimi czas, rozmawiasz, unikasz bolesnych tematów, nie jesteś sobą, później przychodzi czas, kiedy męczy cię już udawanie i to jest idealny moment na to, by powiedzieć: "Hej, nie jest ze mną najlepiej, chciałabym porozmawiać". Ale wiesz co ty zrobisz w takim momencie? Zaczniesz zabijać siebie, będziesz dalej wciskać ludziom bajkę o tym, jak cudownie jest u ciebie, a oni po prostu ci w to uwierzą, ci bardziej wnikliwi dostrzegą zmianę w twoich oczach, ale nie będą pytać, machną na  to ręką. Aż w końcu nadejdzie ostatni etap, wiesz jak ja to nazywam w psychologi? "Ostateczne wykończenie". Upadniesz psychicznie. Przestaniesz wstawać z łóżka, staniesz się wrakiem człowieka, nie będziesz odbierać telefonów, rozmawiać z ludźmi. Będziesz siedziała zamknięta w swoim dusznym pokoju, bez dostępu do świata, z zamkniętymi oknami. Zaczniesz gnić. Umierać. Brak otwarcia się przed kimś to dobrowolna śmierć, na którą siebie skazujesz. Chcesz umrzeć?
tawiosnajuzniewroci.blogspot.com/
8912.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: Nie jestem przecież własnym patentem. Nie wymyśliłem samego siebie. To nie tylko inni muszą mnie znosić. Ja sam muszę także siebie samego znosić i nie idzie mi to wcale łatwo.
7962_ab6b_480.png
 

doberman
 
prowincjuszka: Ty spierdoliłeś sprawę. Gruntownie. Dokumentalnie. Na całej linii. Idź do niej. Biegnij za nią. Znajdź ją, złap, przyciśnij do siebie.
 

doberman
 
prowincjuszka: Tymczasem ten kolega, żegnając się ze mną, powiedział:
- "Sławka", pocałuj mnie. Pocałuj mnie na pożegnanie.
A ja, głupia, żachnęłam się:
- No coś ty!!! Odmówiłam stanowczo. Potem, gdy spotkałam go na Starówce, nie był już za bardzo skory do rozmowy ze mną. Wkrótce zginął. Do tej pory wyrzucam sobie, że go wtedy nie pocałowałam. — Anna Herbich, 'Dziewczyny z Powstania'
 

doberman
 
prowincjuszka: Nigdy już się nie dowiem,
co myślał o mnie A.
Czy B. do końca mi nie wybaczyła.
Dlaczego C. udawał, że wszystko w porządku.
Jaki był udział D. w milczeniu E.
Czego F. oczekiwał, jeśli oczekiwał.
Czemu G. udawała, choć dobrze wiedziała.
Co H. miał do ukrycia.
Co I. chciała dodać.
Czy fakt, że byłam obok,
miał jakiekolwiek znaczenie
dla J., dla K. i reszty alfabetu.
1547_d62c_480.png
 

doberman
 
prowincjuszka: Nie pytaj nas o miłość - mamy to przećwiczone,
bo to pokolenie ją zgubiło na melanżu, razem z telefonem. | Łona i Webber
8409_e7ee_480.jpeg