Wpisy użytkownika prowincjuszka z dnia 16 stycznia 2015

Liczba wpisów: 14

doberman
 
prowincjuszka: Wydaje mi się, że ten upadek, ku któremu dążysz, to upadek szczególny, wyjątkowo przerażający. Człowiekowi, który spada w przepaść, nie dana jest świadomość ani poczucie, że znalazł się na dnie. Po prostu stacza się i stacza coraz bardziej. A tak się akurat dzieje, że spotyka to ludzi, którzy w tym czy innym momencie swojego życia poszukiwali czegoś, czego ich środowisko dać im nie mogło. W każdym razie takie mieli wrażenie. I którzy zrezygnowali z poszukiwań. Zrezygnowali, zanim tak naprawdę w ogóle je zaczęli. Rozumiesz mnie?
1282.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: Kombinowałem, że nadałbym się na przykład do obsługi stacji benzynowej, mógłbym pompować benzynę do samochodów. Zresztą było by mi wszystko jedno, jaką pracę dostanę. Byle nikt mnie nie znał, byłem ja nawzajem nie znał nikogo. Wymyśliłem sobie na to sposób: będę udawał głuchoniemego. Jako głuchoniemy nie będę musiał z nikim prowadzić głupich rozmów bez sensu. Kto będzie miał do mnie interes, napisze kilka słów na kartce i podsunie mi pod oczy. Prędko się ludziom takie rozmówki sprzykrzą i dadzą mi spokój aż do końca życia.
1666.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: Sądzę, że wkrótce już będziesz musiał uświadomić sobie, dokąd chcesz dojść. A kiedy sobie uświadomisz, musisz natychmiast wyruszyć w drogę. Natychmiast. Nie wolno ci tracić ani chwili. Tobie - nie wolno.
2043.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: Tak właśnie bywa z dziewczętami. Wystarczy, że któraś umie coś robić z wdziękiem, a choćby nie była wcale bardzo ładna, choćby była głupawa - zakochuję się czy coś w tym rodzaju, i już sam nie wiesz, co się z tobą dzieje. Dziewczyny. Jezu Chryste. Umieją człowieka do wariactwa doprowadzić.
2585.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: Szliśmy do kina czy gdziekolwiek i zaraz braliśmy się za ręce, a potem trzymaliśmy się tak aż do zakończenia seansu, nie zmieniając pozycji i nie robiąc z tego wielkich historii. Kiedy byłem z nią nie przejmowałem się nawet tym, czy mi dłoń spotniała czy nie. Czułem tylko, że jest mi dobrze. I było naprawdę dobrze.
7367.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: - Wiesz - rzekła Ruth - ludzie nie płaczą, kiedy im smutno. Każdy myśli, że tak jest, ale to nieprawda. Płaczą, gdy są sfrustrowani albo przytłoczeni.
9371.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: Postanowiłam, że w życiu trzeba czasem oszaleć.
3053.jpg
 

doberman
 
prowincjuszka: I uśmiechnęła się. Miękko, ale nie kocio. Kobieco, ale nie zalotnie. Choć może zalotnie, ale jakoś nieprzewrotnie. I nieznacznie. Bardzo delikatnie.
 

doberman
 
prowincjuszka: chcę bawić się z tobą w chowanego i pożyczać ci moje ubrania i mówić ci że podobają mi się twoje buty i siedzieć na schodach kiedy się kąpiesz i masować ci kark i całować ci stopy i trzymać się z tobą za ręce i wychodzić na kolacje i pozwalać ci jeść ze swojego talerza i oglądać dobre filmy i oglądać złe filmy  
(...)
i pragnąć cię rano ale nie budzić cię jeszcze i całować twoje plecy i gładzić twoją skórę i mówić ci jak bardzo kocham twoje włosy twoje oczy twoje usta twoją szyję twoje piersi
(...)
i smucić się kiedy wracasz późno i dziwić się kiedy wracasz wcześnie i dawać ci słoneczniki i chodzić na twoje imprezy i tańczyć do upadłego i przepraszać kiedy robię źle i cieszyć się kiedy mi wybaczasz i oglądać twoje zdjęcia i żałować że nie znałam cię wcześniej i słuchać jak mówisz mi do ucha i czuć twoją skórę na mojej i bać się kiedy się złościsz
(...)
i mówić ci prawdę kiedy akurat tego nie chcę i próbować być szczerą bo wiem że ty tak wolisz i myśleć że wszystko już skończone ale pozostawać jeszcze tylko przez dziesięć minut zanim wyrzucisz mnie ze swojego życia i zapominać kim jestem i próbować zbliżyć się do ciebie bo poznawanie ciebie jest wspaniałe i warte wysiłku i mówić do ciebie fatalnie po niemiecku i jeszcze gorzej po hebrajsku i kochać się z tobą o trzeciej nad ranem i jakoś jakoś jakoś przekazać ci część nieprzepartej niegasnącej przygniatającej bezwarunkowej przytłaczającej wzbogacającej rozwijającej nieprzemijającej nieskończonej miłości do ciebie.
9667_fb18_520.jpeg
 

doberman
 
prowincjuszka: Budzisz się w środku nocy by poprawić poduszkę, a i tak będziesz myśleć o nim.
5266_4499.jpeg
 

doberman
 
prowincjuszka: Nie, to niemożliwe. Jak to niemożliwe? Wszystko jest możliwe, każda rzecz, życie to ogromny wachlarz możliwości o identycznym stopniu prawdopodobieństwa. Trzeba być nastawionym na wszystko, wszystko przewidywać, nie brać za pewnik. Nie ufać nikomu i niczemu. Nikomu i niczemu, ty jebany durniu.
1253_75e6_520.jpeg
 

doberman
 
prowincjuszka: Coś ci powiem na ucho: najważniejsza jest czułość. Ani jędrne pośladki, ani piękna dusza, ani księżyc w pełni.
 

doberman
 
prowincjuszka: Nic tak nie cieszy mądrego mężczyzny jak zboczona kobieta.
4338_cf08.jpeg
 

doberman
 
prowincjuszka: - Kto normalny kupuje dziś dziewczynie kwiaty bez okazji?
- A co w tym dziwnego? Przecież chodzi o to, żeby była szczęśliwa.
2638_90ef.jpeg
Pokaż wszystkie (3) ›