• Wpisów: 23524
  • Średnio co: 2 godziny
  • Ostatni wpis: 5 dni temu, 19:43
  • Licznik odwiedzin: 1 849 514 / 2830 dni
 
doberman
 
prowincjuszka: - Ale rada, by zaakceptować w sobie to, co w nas kiepskie, jest bardzo mało konkretna. Jak to zrobić w praktyce?
- Zacząć od budowania życzliwości, czułości do siebie. To praca na lata. Najpierw trzeba usłyszeć swój wewnętrzny monolog. Jak do siebie mówimy? Po każdej porażce chłoszczemy się: "Ty głupia babo, znowu to zrobiłaś", "Jak mogłaś", "Wszystko potrafisz spaprać"? Czy mówimy do siebie z łagodnością, jak do osoby, którą kochamy? Ważne jest również, by otaczać się ludźmi, którzy wspierają, bo monolog wewnętrzny karmi się często tym, co słyszymy dookoła. Jeśli mamy wokół ludzi, którzy mówią: "Jesteś do bani, nie rób tego", to trudno uciszyć swój wewnętrzny głos, szept: "Jesteś do niczego". Ale jeśli mam wokół siebie ludzi, którzy mówią: "Asia, to, co zrobiłaś, było odważne. Już pal licho, jak to się skończyło, ale najważniejsze, że spróbowałaś", łatwiej o wyrozumiałość dla siebie. A ona jest kluczowa. Wielu ludzi gorzej traktuje siebie niż ukochanego psa, który z brudnymi łapami wlezie w świeżo wypraną pościel. Bo na takiego futrzaka się nie wydrzemy, tylko co najwyżej powiemy: "Oj, Taja, coś ty zrobiła... No, chodź tutaj, wytrzemy łapki".
— Wysokie Obcasy "Odsłoń brzuszek"
large.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.